Eleonore's Missing Ring Quest

Użytkowniku! Tibia Wiki nie wymaga pobierania CZEGOKOLWIEK, więc jeśli widzisz komunikat zalecający coś ściągać - wiedz, że to na pewno dzieło hakera. Zwracaj również uwagę na to, gdzie przekierowuje dany link zewnętrzny.
Pamiętaj, że wszelkie przejawy wandalizmu na stronach możesz cofać samodzielnie, jeśli administrator się spóźnia. Sprawdź.

Eleonore's Missing Ring Quest

Z Tibia Wiki

Grafika:Arrow_Red.png Jest to skrócona informacja o Eleonore's Missing Ring Quest. Jeśli chcesz przeczytać pełną informację, kliknij tutaj, zaś tutaj, by ją schować.
Znany również jako: Peg Leg Quest
Nagroda: Możliwość podróży na Meriana Island, 5 gp
Lokacja: Liberty Bay - miasto i bezpieczna część gór
Wymagany poziom: -
PACC: Tak
Potwory, które można napotkać po drodze: Tarantula, Spider, Centipede, Wasp, Tiger.
Legenda: Kolejny nieznośnie słoneczny dzień w Liberty Bay umilałem sobie popijając zimne piwo w miejscowej tawernie. Jak zwykle kląłem w duchu tę paskudną pogodę, niezmąconą choćby przez jedną chmurkę. Jedynie zacienione, choć duszne, wnętrze gospody i chłodny trunek pozwalały mi jakoś wytrzymać trudy upalnego popołudnia. Piwo smakowało tutaj jak nigdzie, ale właściciel zajazdu miał jedną wadę – nie pozwalał nigdy brać „na krechę”, co biednych marynarzy, takich jak ja, doprowadzało nierzadko do szewskiej pasji. Co prawda jako nawigator na jednym z venorańskich statków handlowych na brak gotówki teoretycznie nie mogłem narzekać, no ale przecież kobiety, alkohol i gra w karty swoje kosztują. Nie to, żebym był słabym graczem, ale któż w dzisiejszych czasach jeszcze gra uczciwie... No, ale nie o tym miałem przecież pisać. Przypomniawszy sobie wspomnianą ułomność karczmarza, odruchowo sięgnąłem do sakiewki, aby sprawdzić, czy stać mnie jeszcze na dolewkę złotego trunku... oczywiście była pusta jak czerep przeciętnego Tibijczyka. Zakląłem na czym świat stoi, aż ludzie dookoła spojrzeli na mnie z zaskoczeniem. Na następną wypłatę mogłem liczyć nieprędko, toteż musiałem rozejrzeć się za dodatkowym źródłem zarobku. W tym momencie mój wzrok przykuła kartka powieszona nieopodal wejścia. Z daleka dostrzegłem słowo „nagroda” i to w zupełności wystarczyło, abym czym prędzej zerwał się z miejsca i pospieszył odczytać wiadomość. Mówiła ona: „Zagubiono pierścień! Przewidziana wysoka nagroda! Proszę o kontakt z Lady Eleonore w posiadłości Silverhand.” Odnaleźć zgubiony pierścień? Nic prostszego, a na dodatek córeczka gubernatora na pewno potrafi się odwdzięczyć za wykonanie zadania – pomyślałem. Czym prędzej ruszyłem więc na spotkanie z panną Eleonore. Drzwi otworzył mi lokaj i po krótkim przedstawieniu sprawy, aczkolwiek nie bez wahania i po obrzuceniu mnie spojrzeniem pełnym wzgardy i niechęci, zaprowadził mnie na górę do jej pokoju. Tam też dowiedziałem się, że rzeczony pierścień został skradziony przez... papugę. No cóż, różne dziwne rzeczy się dzieją na tym świecie, toteż bez zbytniego zdziwienia niezwłocznie ruszyłem na poszukiwania we wskazanym przez Eleonore kierunku. Jak się okazało, papuga za swoją siedzibę obrała drzewo wysoko w górach, zatem niemało wysiłku kosztowało mnie odnalezienie jej. Co więcej, gdy tam już dotarłem, okazało się, że za nic nie mogę dostać się do jej legowiska – było zbyt wysoko na drzewie. Musiałem więc wrócić na dół i poszukać jakiegoś narzędzia, odpowiedniego żeby dać ptaszysku nauczkę. Z pomocą przyszły mi znalezione nieopodal na polu grabie. Argument siłowy w tej postaci skłonił papugę do upuszczenia skradzionego przedmiotu na ziemię. Zabrawszy pierścień, udałem się w drogę powrotną odprowadzany nienawistnym spojrzeniem pokonanego ptaka. Wdzięczność Eleonore za odzyskanie zguby znalazła odzwierciedlenie w pokaźnej sakiewce wypełnionej złotymi monetami. No, może nie aż tak pokaźnej, ale wystarczającej, żebym mógł popić przez kilka dni. Już miałem udać się w tym celu z powrotem do tawerny, gdy panna Silverhand poprosiła mnie o kolejną przysługę. Miało nią być dostarczenie 200 złotych monet to niejakiej Charlotty.